…centymetrów w talii mniej:)))
poniedziałek, 19 maja 2003
piątek, 16 maja 2003
Tłumacz...
…przysięgły angielskiego bierze 2000 PLN za przetłumaczenie 57 stron – bez swojej pieczątki – takie zwykłe żywe tłumaczenie. Ja chciałam 1000 PLN. Dawali mi 250 PLN za całość. Potem za 14 stron. Teraz za 50 stron. Wniosek do UE o dofinansowanie programu sportowo-edukacyjnego. Nic trudnego z palcem w uchu w dwa dni zrobine by było. Ale trzeba się cenić. Niech spadają. Tym bardziej, że jestem jedyną osobą w firmię, któa mogłaby to zrobić. Niech się gimnastykują sami chociaż szefowa mnie za to znienawidzi:)
środa, 14 maja 2003
TERTIO
Uzyskałam wczoraj nieśmiałe co prawda ale jednak stwierdzenie, że być może któregoś pięknego dnia uda mi się Grzecha przekonać do jakiejś drobniutkiej brunetki. Ostatecznie blondynki (biorąc pod uwagę, że uwodzę Offcę):)))))))))))))
SECUNDO
Traktor dzisiaj zwiał. Znaczy postanowił opuścić radosne towarzystwo Grzecha i udać się w kierunku, w którym rączo niczym łania podążała jego Pani czyli mła. Złapałam pajaca, ale strachu nam napędził jak stado mułów jucznych. No bo też, ten ……Grzech kalosz jeden puścił go ze smyczy. A przecież wie, że pies chodzi normalnie jak człowiek tylko ze mną:) Bosh co ja z tymi moimi chłopakami mam:))))
PRIMO
Kryzys zażegnany…chwilowo przynajmniej. Po wczorajszej trwającej kupę czasu rozmowie z Ospem i Jego samczych radach – postanowiłam zastosować co następuje:
1. wyraźne i duzymi literami mówienie o co mi chodzi.
2. rzucanie talerzami.
ad. 1.
nie przyniosło spodziewanych skutków, gdyż jak powszechnie wiadomo samce rozumieją samice tylko w łóżku i to tylko jeśli te drugie wydają z siebie nieartykułowane stęki-jęki. Mówiłam, a Grzech patrzył jak głąb na dąb. Echo jednym słowem.
ad.2.
groźba wyprowadzenia kompletu obiadowego za okno poskutkowała natomiast natychmiast.
C: (spokojnie i z uśmiechem)Przeprowadziłam dzisiaj wywiad wśród samców i od jednego dowiedziałam się Kochanie, że szare komórki uaktywnia wam facetom dźwięk tłuczonych talerzy.
G: (zrywając się z fotela i barykadując sobą wejście do kuchni) Nie!!! Tylko nie talerze bo szkoda. Dobra obiecuję, że będę pamiętał o domowych obowiązkach i o Twoich potrzebach.
C: (zupełnie bez wiary) ???????
G: (gapiąc się w podłogę) Bo ja jestem taki gupi Puchateq z jedną szarą komórką.
C: Gupi jesteś jak kalosz i ja zaczynam poważnie wątpić w istnienie tej jednej komórki.
Więc Grzech zrozumiał. Obiecał. A Grzech jak obiecuje to potem staje na swoich wielkich uszach, żeby słowa dotrzymać. Zobaczymy. Jak Mu nie wyjdzie to: ŻEGNAJCIE TALERZE.
p.s.
Dzięki Ospu:)))))))))))
wtorek, 13 maja 2003
Awantura...
… o psa
… o Teściową
… o kasę
… o Gwiazdę
… o dom
… o obowiązki
… o sex
Kryzys mam(-y?). Kryzys mam jak kura mać i stado byków.

