licznik bloga

Obsługiwane przez usługę Blogger.

piątek, 17 maja 2013

W planach...

...na popołudnia i/ęd/łamane przez wieczór - najazd Hunów.
Uwielbiam pasjami i mam nadzieję, że się uda przednio.

poniedziałek, 13 maja 2013

Załatwiam...

...biegam, ustalam, komponuję, zbieram, kolekcjonuję, umawiam, organizuję, planuję, urządzam i tworzę. Niby w swoim żywiole, ale trochę mam już dosyć.
Mam tylko nadzieję, ze pojechane pomysły wypalą w komplecie.

21 dni jeszcze.

czwartek, 9 maja 2013

24 dni...

...jeszcze. Możecie być ze mnie dumni - nie dałam kasy na prezent dla czarnego luda. Po ostatniej akcji odeszły mię wszelkie ewentualne skrupuły.

wtorek, 7 maja 2013

Wróciłam...

...ze spotkania komunijno-organizacyjnego.

Zgadnijcie jak mega jestem wkurwiona?

Zgadnijcie kto dołączył do Życzenia Śmierci 3?

Zgadnijcie ilu bzdur, herezji, nadinterpretacji, nielogiczności musiałam wysłuchać?

Zgadnijcie jak zostałam nazwana przez pożal się blogu sługę bożego?

I zgadnijcie, jak wysoko powyżej uszu mam ten cały komunijny cyrk?

Jeszcze 26 dni. Dam kurwa radę.

poniedziałek, 6 maja 2013

Super ojciec...

...oświadczył dziecku, że nie będzie go na obiedzie komunijnym.
Bez podania przyczyny.
Bez jednego dodatkowego słowa.
Bez nawet "twoja matka to sucz nie mam ochoty jej oglądać."
To się nazywa "musimy o tym pogadać."
Niektóre rzeczy się nie zmieniają.
Nigdy.
Jak na przykład głupota ludzka.
Albo niedojrzałość.
I egoizm.

Dzieć na zewnątrz nie przeżywa, co jest w Niej nie mam pojęcia. Pewnie szambo.
Będę musiała jakoś to prostować.
Wszystko.

Czasem życzenie śmierci nie jest serią filmową w telewizji.
Serio.

czwartek, 2 maja 2013

Krąg życia...

...się zamyka.
Najpierw obserwujemy, jak boa dusiciel wcina chomiczka.  Ktoś komuś znaczy się kuku zrobił. Potem pan puka mi w okno Smerfiny "pani ma z tyłu pas przytrzaśnięty. Mogę otworzyć drzwi i schować? Miłego dnia jak najbardziej życzę." Ktoś komuś zrobił fajnie. Potem jakiś dziesięciolatek przechodząc przez pasy macha do mnie w stylu "ejo ziomala, ja tu na dzielni rządzę i idę temi pasami, więc stój jak jedziesz." Więc ja stoję i posyłam mu zza kierownicy buziaczki, a on dębieje i się śmieje i kłania w pas. Ktoś komuś zrobił fajnie. A potem ojciec roku w odpowiedzi na informację, jaki jeszcze prezent dla Smoka przewidujemy, o czym mu donoszę, żebyśmy się nie dublowali, odpisuje "tylko nie jakieś badziewne, żeby miała zabawę". Ktoś by komuś najchętniej zrobił kuku.

Ubiję go kiedyś jak chomika.

środa, 1 maja 2013

5 godzin...

...w Świerklańcu. Hulajnoga, pizza, huśtawki, koniki, karuzele, wyścigi chartów, spacery, gonitwy, hot dogi, gadki-szmatki. Jakoś tak wyluzowałam niespodziewanie, chociaż ostatnich parę dni było delikatnie mówiąc lekko dupiatych.

Ot choćby:
Fantastyczny ojciec pytany codziennie przez córkę, czy będzie na obiedzie komunijnym, niezmiennie odpowiada, że musi z Nią na ten temat porozmawiać, po czym unika tematu jak ognia. W unikaniu jest dobry, powiedziałabym nawet, że najlepszy. Mistrzem unikania jest doprawdy - żeby nie było, że nie doceniam jego talentów i nie widzę w czym jest doskonały. Unika doskonale.

Sam sobie strzela w kolano, jak zresztą mu powiedziałam. A że kolana ma słabe, to postrzał będzie jeszcze bardziej dotkliwy w konsekwencjach. I nawet nie muszę się o to jakoś specjalnie starać.

Pójdę się zatem zrelaksować przy Dżołanie. A co!