licznik bloga

Obsługiwane przez usługę Blogger.

piątek, 11 października 2013

Więcej szczęścia...

...niż spokoju?
Wystawić na Allegro cośtam dzisiaj o 15.00 i sprzedać w komplecie o 16.30.

Biorąc pod uwagę ile zaśpiewał Nadworny Mechanik za remont podwozia Smerfiny, jestem może nie do przodu, ale spokojniejsza o finanse do końca miesiąca.

środa, 9 października 2013

sobota, 5 października 2013

sobota, 28 września 2013

Brałam dziś...

...ekspresową lekcję śpiewu w Operze Śląskiej.

I jak Ci Cleosiu solistka Opery mówi, że potrafisz śpiewać i powinnaś wziąć udział w konkursie, to Ci to ewidentnie wydatnie poprawia humor.

czwartek, 26 września 2013

Najpierw...

...zadzwoniła do Babci MJ, że po szkole będzie później niż normalnie.
Potem poszła z tornistrem i plecakiem z wycieczki objuczona jak muł  w jedno miejsce i zrobiła zakupy.
A potem MJ dostała kwiaty i ja dostałam kwiaty, które kupiła za kieszonkowe.

A na koniec upiekła ciastka francuskie z czekoladą - dla mnie i dla Diaboła.

Mam najlepsze dziecko w galaktyce - przypomnijcie mi o tym, kiedy doprowadzi mnie do zimnej furii.

poniedziałek, 23 września 2013

Egzystencjalny...

...dół.
Emocjonalna dolina.
Wewnętrzne szambo.

A do tego egoistyczny wtórny analfabeta, z którym się muszę użerać.

Że trup nie ściele się gęsto ludzkość zawdzięcza tylko temu, że jestem nad wyraz opanowana ZAWSZE i anielsko cierpliwa.

środa, 18 września 2013

Ojciec roku...

...zawalił, nie sprawdził dziecku zadania. Wyraziłam swoje zdanie na ten temat, sugerując, że jeśli ma problemy z ortografią, to będzie odbierał Smoka OD moich Rodziców, po tym, jak oni sprawdzą zadane lekcje. I cóż?
I najlepszy ojciec na świecie, poinformował dziecko, że dostał opieprz, że nie będzie mogła u niego bywać oraz że jeszcze raz taki numer, a się obrazi.

Pytam się jaki numer?
Obrażają siędzieci w przedszkolu, po czterdziestce wypadałoby dorosnąć może?
Że już nie wspomnę o czytaniu ze zrozumieniem.

Wniosek formalny mam. Niech ten wrzesień już się kończy, zanim komuś wpierdol spuszczę spektakularnie.
Chujowina panie - jak mówi jeden mój znajomy.