…azaliż najszła mnie programowo, jak co czas jakiś chwila zwątpienia w naiwną miłość na wieki i w mój ci on i inne takie (wszystko przez tych sąsiadów cholera), a do tego Smok odstawił szopkę nad nosorożcem, co wyglądał jak kupa w trawie i nie miałam w planie go kupić – załapałam doła. Przedwczoraj mega, dziś taki dołowkurw (nie wiadomo co lepsze, ślimtanie w diabołowe ramię czy może walenie łbem w marokańską ścianę i dochodzenie o co chodziło temu Smoku i dlaczego świat nie jest taki prosty jaki mógłby być). Zatem wysłałam via gadu do Diaboła wiadomość z Maroka do kurna nie wiem gdzie, ale to w jadalni jest.
Cleos 20:46:48 jestem niemiła, upierdliwa, zołza, chyba z bliżej nieokreślonego powodu. przytul chociaż wirtualnie, chociaż Cię zbywam jak ostatnia mulica:(
Przyszedł przytulił, po czym dostarczył drinka z wiśniówki na spirytusie z sokiem pomarańczowym. Do łóżka – na lepsze spanie.
Cleos: Będę cię kochała do śmierci… (chwila namysłu) … twojej.
…podłogę. W sensie, że równa WIEEEEELKIMI płytami OSB. Diaboł: Chodź Cleoś, damy tą płytę stąd —-> tam Cleos: Co ty byś zrobił beze mnie i bez siły moich mięśni? D: ….. Kegla:))))
APDEJT: Szlag mnie kiedyś trafi! Wrócił Smok wcześniej do domu od Drożdża. Smok: Mamo, bo mnie tutaj od rana boli, jak głowę pochylam. Cleos: Mam taką maść, jak się umyjesz, to posmarujemy. Wygrzeje cię i powinno przestać boleć. Uderzyłaś się w coś? S: Nie mamo, ale może krzywo spałam. (płacze) C: Od rana cię boli, mówiłaś tacie? S: Tak. C: I co on na to? S: Że mu bardzo przykro.
…domu, umordowana lekko firmową choinką, której niestety nie dało się wyrzucić przez okno, jak radziła Obsi, bo do okna mam za daleko, a poza tym piękna jest w sumie, tylki upierdliwa (jak ci wszyscy, którzy mnie wczoraj/dzisiaj posyłali do lekarza), a tu mi wyskakuje Sąsiadeczka, jak nie przymierzając zając z kapelusza. Sąsiadeczka: Dzielnicowy cię szukał. Cleos: (w głowie szał: Jezusiekochany drożdż, co ten skunks w bebech szarpany znowu wymyślił. Wszystko mam popłacone, nie zakłóciłam porządku, nie mam wykroczeń na koncie, ani przestępstw chyba. Istnieje szansa, że o nich po prostu nie wiem, ale co tam, jakoś się wyłgam. Czego mógł chcieć? Co ten parszywiec znowu wymyślił?) (a na zewnątrz) Serio??? I czego chciał? S: No szukał cię to mu powiedziałam, że cię nie ma. I pomyślałam sobie, że ci powiem na wszelki wypadek, żebyś była przygotowana. C: Dzięki. S: Bo ty się nazywasz Konstatnynopolitańczykówianeczka? C: Nie, Cleosiowa. S: Jak to? C: No tak to. Konstatnynopolitańczykówianeczykowie mieszkali tu przed nami. S: Nie, rpzed wami mieszkali tu Duperschwantzowie. C: Chyba wiem lepiej mimo wszystko kto tu mieszkał i uwierz mi, że to nie byli Duperschwantzowie. Duperschwantzowie mieszkali tu przed Konstatnynopolitańczykówianeczykowymi. S: Acha. C: Ale dzięki za przyprawienie mnie o zawał. grunt to dobry początek weekendu.
Tyle.
Po czym okazało się jeszcze, że Sąsiadeczka i jej mąż Pomysłowy Bolomir, o których opowiadam, jak to się prowadzają pod rękę, ciumkają i w ogóle są przykładnie kochającą się parą małżeńską mają w planach się rozstać. Świat staje na głowie. Ale przynajmniej utwierdziłam się w przekonaniu, że nie tylko moje małżeństwo z zewnątrz wyglądało idealnie chociaż od środka zżerał je robaczek wpierdalaczek. Znaczy się w miarę normalna jestem w swej nienormalności.
…mojo, ależ jesteś wściekła. I to nie, że na coś/kogoś. Wściekła jestem BO TAK. Oraz gdyby mi przyszło gotować w tej chwili obiad to w 8 garnkach. Wurwa nawet tylu nie mam. Nic to wsiadłabym w Wiśnię i pojechała do MJ po wsparcie garnkowe. PMS? A dupa. Będąc w trakcie ciężko mieć PMS równocześnie. Uboczne skutki schudnięcia 9 kg? Okres dwa dni wcześniej się zaczyna, ale nie jest uprzejmy skończyć się dwa dni wcześniej, o nie. Zatem i dwa dni dłuższy. Krzyże mnie bolą czwarty dzień. Gorące kąpiele mogę sobie w dupę wsadzić – nie pomagają. Niby się nie powinno w trakcie aplikować sobie gorących wód, bo mdleć można. A dupa. Mnie się robi słabo z bólu, bo jajniki odmówiły bezbolesnej współpracy i napierniczają tak, jakby wołały, że właśnie produkują/wydalają tę komórkę, która za chwilę mogłaby być Podiabołkiem, ale wurwa nie będzie. NIE BĘDZIE i już. BO NIE! A propos jaki debil wymyśla ceny na tabletki antykoncepcyjne? I dlaczego one są coraz wyższe te ceny? Dajcie mi tego ktosia, bo mam ochotę kogoś rozszaprać. Wczoraj udało mi się zagadać złe samopoczucie. Myślotok przeszedł w słowotok i jakoś skupiałam się na czymś innym niż to, że za chwilę do jasnej motylej nogi umrę i mnie nie będzie i kto wychowa Smoka na jędzę. Ale dziś? Dziś oprócz łupania w krzyżach, skrętu jajników (ja wiem, one tańczą zumbę bo podobno modna [Kate tak mówi, ja się słucham Kate ]), czuję się jeszcze jak po oddaniu 5 litrów krwi. Powinnam chlać wińsko teraz czy cośtam się nie znam w końcu, żeby sobie ten ubytek wyprodukować. Dżizus. Mam ewidentną potrzebę pierdyknięcia komuś w czaszkę tak, żeby poczuł jak mu się mózg odbija od potylicy i wraca na miejsce. Pytanie brzmi: czy ktoś/ktokolwiek/anybody zauważył spadek formy szanownej wkurwionej jak stado byków na corridzie Cleosi? Ależ. Po co? BO TAK! Dajcie mi kogoś do rozerwania na strzępy NATYCHMIAST! A jak mi któraś/któryś wspomni w komentarzach o no-spie, ketonalu i innych tabsach, to się znajdę obok w nanosekundzie i problem osobnika do rozszarpania będę miała z głowy. Musiałabym to gówno brać co 3-4 godziny. Widział ktoś kiedyś kogoś po 6 ketonalach na dobę sprawnie prowadzącego samochód? A ja muszę pierdylion kilometrów do Nowej przejechać. I że niby marudzę tak? Czwarty miesiąc się męczę, przez lata przyzwyczajona do bezbolesnych, bezkrwawych, niemalże pokojowo przechodzonych okresów. (Zasadowy teraz się rumieni na wywnętrzenia osobisto-kobiece, albo życzy mi pozytywnych emocji czy coś) i dopiero teraz coś we mnie pękło jak guma na małym (by Czarna). A dupa. Bo ile można. Urodziłam Smoka, tak? Dałam sobie wydziarać Bastet z Wadżetą, tak? I wurwa nie zemdlałam. A tu co? Tak, otóż tak właśnie DUPA. Moje własne debilne mniej lub bardziej pomysły nie zrobiły mi kuku, za to osobisty organismus się oflagował i powiedział, że ma mnie w odwłoku, konkretnie to w jajniku. A do tego jeszcze otaczają mnie matoły i zaczynam się pomału czuć osaczona. Może i druidowa koncepcja nieoceniania ludzi jest ok. Może faktycznie jak ktoś jest tępy to jest tępy właśnie w tej chwili i wtedy należy go unikać chwilowo, bo w następnej może się okazać geniuszem i ósmym pieprzonym cudem świata. Ale co, jeśli ktoś jest tępy w nieustającym ciągu chwil? A unikać się nie da? A do tego te krzyże? I ciemnogród? I jajniki?
No wurwa chyba mam chwilowo dosyć. Zaszyłabym się w kątku i waliła pięścią w ścianę, gdyby mi to tak bardzo nie przypominało ByłegoNiedoszłegoDamskiegoKickBoxera. I żeby nie było i uprzedzając lawinę pytań – życiowo jest ok, nie mam problemów najdziwniejszych/różnych/kosmicznych/przyziemnych/górnolotnych. Tylko mnie boli i jestem wkurwiona. Nieludzko. I NIKT tego nie zauważa.
…Prosiak u Drożdża. Wiedziałam, że nadejdzie taki czas:)
APDEJT: Cleos: CO było ciekawego w przedszkolu Smoku? Smok: Bawiłam się z Szymkiem w dom. C: I kim byłaś? S: Staruszkiem. C: ??????????? S: Bo my się bawiliśmy w dom spokojnej starości „Cienista Polana”, mamo.
Hesusmarija!
APDEJT II: Opowiadam powyższy dialog Diabołowi. Diaboł: Ja rządzę, ja rządzę! Cleos: Ale, że z czego się cieszysz? D: Bo myśmy się bawili ze Smokiem w tą zabawę jako pierwsi:)
…że mam głowę. W sensie niby zawsze wiem, ale dziś ją wyjątkowo ODCZUWAM, całą sobą.
Było o: kuperkach, dziubkach, altesheimach, psychoanalizach, dupolizach (od analizowania dup i działalności nimi) i takie tam. Były prezenty, toasty, zdjęcie grupowe, wina, wódka, Melanurc, kupa wrzasku i śmiechu.
Parking dla mioteł opustoszał w okolicach piątej nad ranem. Kate nie śpiewała, że „może sen przyjdzie”, za to wszystkie wyłyśmy „milość ci wszystko wybaczyyyiiiyyyy”. Bloże odpuść nam i przebacz, bo zgrzeszyłyśmy przeciwko Melpomene okrutnie kalecząc Ordonównę.
Popiersie, które droga Who wypatrzyła w sklepie zoologicznym przy żwirku dla kota o wdzięcznej nazwie Gwiezdny Pył doskonale komponuje się z Magiczną Ścianą. Maska, którą wypatrzyła Kate na suku chyba, będzie się komponowała z Marokańskim Buduarem. Majtasy komponują się z szufladą w Garderobie Dużej, ale jest szansa, że zrobię z nich zasłonkę na drzwi wejściowe albo parawan, albo spadochron. Jeśli to jest rozmiar M, to ja nie wiem jaki trzeba mieć kuper do rozmiaru XXL tego producenta bielizny. Ja się aktualnie komponuję z łóżkiem najchętniej, ale obawiam się, że czeka mnie granie w Scooby Doo. Smok nie zna litości.
Pójdę zatem, co tu będę tak sama siedziała…:) Dzięki wiedźmy:)